Menu

default_mobilelogo

Drogie Uczennice, drodzy Uczniowie!

wybory fb2Skoro mamy rok wyborczy, to i Was chcemy serdecznie zaprosić do udziału w wyborach – ale innych niż zwykle. Te są apolityczne i mają na celu poznanie Waszych upodobań czytelniczych.

Pierwsza edycja Ogólnopolskich Wyborów Książek odbyła się w 2015 r. Wówczas udało się zorganizować badanie na wielką skalę (wzięło w nim udział 450 tys. uczniów i uczennic), a rok później dzięki tym wyborom zaczął funkcjonować Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa.
Ogólnopolskie Wybory Książek odbywają się (jak sama wskazuje) w bibliotekach w całej Polsce. Ich celem jest poznanie preferencji czytelniczych uczniów/uczennic, co pozwoli na zakup książek cieszących się największą popularnością i najczęściej wymienianych w głosowaniu.

Biorąc udział w wyborach macie więc realny wpływ na to, jakie książki znajdą się w Waszej bibliotece szkolnej. Na podstawie oddanych głosów sporządzone zostaną statystyki, które zaprezentujemy Wam w kolejnym roku szkolnym (najprawdopodobniej w październiku – miesiącu bibliotek szkolnych).

tokio dkk„Jedno z popularnych powiedzeń w Edo (obecnie Tokio) brzmiało: Iseya, Inari ni inu no kuso. Przetłumaczyć je można następująco: Tym, co w Edo można znaleźć na każdym rogu, są: restauracja Iseya, chram Inari i psia kupa. Stosowano je, by opisać coś, co jest wszędobylskie i powszechne. Odnosiło się przede wszystkim do Dolnego Miasta*”.

Przy czym prawdziwe teraz już jest tylko to drugie: chramy Inari, w których „czci się boginię o tym samym imieniu (płeć jest tutaj kwestią umowna, Inari bywa również przedstawiana jako mężczyzna, a także jako istota bez atrybutu płci).

To bogini płodności, rolnictwa, rybołówstwa i przedsiębiorczości. Wspierają ją białe lisy, kitsune. (…).

Japończycy przypisują lisom magiczne zdolności. Według nich są mądre, przebiegłe i długowieczne. Bywają wyrozumiale i miłosierne, ale czasem jednak mściwe i okrutne. Ich mądrość i moce rosną wraz z wiekiem”.

TYdzień bibliotek 20241Wczoraj w święto bibliotek wprowadził nas Łoś ze swoją biblioteką na kółkach Ingi Moore z wydawnictwa Dwie Siostry, w tłumaczeniu Ewt Borówki (CZYTAnie na dywaNIE w toku:-)
A w kolejnych dniach dotkniemy tematu czasu i zmiany w reportażu poświęconemu japońskiej stolicy:
#dyskusyjnyklubksiazki z reportażem - Piotr Milewski, Tokio : opowieści z Dolnego Miasta (16 maja o 15.30).

Biblioteka na czasie, w takim dosłownym, ale może z lekkim przymrużeniem oka, to też biblioteka bawiąca się mediami społecznościowymi i trendami - stay tunned💪

A Wy jak rozumiecie hasło tegorocznego Tygodnia Biblioteka?

drzewodobrostan4🌳 „Relacje między drzewami a ludźmi są trochę skomplikowane. Ludzie raz nas obejmują, a za chwilę robią z nas stoły i takie drewniane patyczki, których używa pani doktor, kiedy chce komuś zajrzeć do gardła.

🌳Może zastanawiacie się, dlaczego na przyrodzie nikt wam nie powiedział, że drzewa umieją mówić.
To nie wina nauczycieli. Pewnie sami nie maja pojęcia, że drzewa mówią. Większość ludzi nie ma o tym pojęcia.

🌳Jednak kiedy znajdziecie się blisko jakiegoś sympatycznie wyglądającego drzewa w jakiś wyjątkowo miły dzień, nie zaszkodzi nadstawić uszu.
Ok, drzewa nie umieją żartować.
Ale umieją opowiadać historie.
Jeżeli jednak usłyszycie tylko szelest liści, nie martwcie się. Większość drzew to introwertycy”.

dkk tak jest ok“Tak jest okej” stwierdza w pewnym monecie protagonistka powieści YA Marin, gdy z wizytą wpada do niej jej przyjaciółka Mabel.
Okej? Ale z czym? Kiedy? Kogo i czego tak naprawdę dotyczy tytułowa fraza? Na te pytania starałyśmy się odpowiedzieć podczas drugiego już w marcu, spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki.
Za bazę pod nasze rozkminy posłużyła nam książka „Tak jest okej” @nina_lacour w przekładzie Anny Pliś.
Doszłyśmy do wniosku, iż główna bohaterka Marin, zmagając się z żałoba po śmierci dziadka, jak i stratą pewnej wizji ich relacji, zachęca do budowania w sobie akceptacji wobec niepewności, zmian i niewiedzy, jako permanentnego stanu, w którym jesteśmy , i to nie tylko jako młodzi ludzie. Brzmi okej, nie? Ale pewnie nie jest to łatwe…i wymaga praktyki, jak medytacja!

IMG 7587„Opowiadali o którymś z wielkich cadyków, że kiedy uczniowie pytali go o sekret jego mądrości, on odpowiedział: „To proste. Jak siedzę, to siedzę, jak stoję, to stoję, a jak idę, to idę”. Na to uczniowie: „Ale nauczycielu, przecież my robimy tak samo co ty!”. A on: „Nie. Wy jak siedzicie, to już stoicie, a jak stoicie, to już idziecie”. Uwaga jest trudną postacią miłości”.

Obiecana druga część cytatu powyżej, a poniżej lekki zarys tego, co doświadczyłyśmy na ostatnim spotkaniu, w którym idąc tropem tytułu książki Michała Cichego chciałyśmy szczególnie rozgościć się we frazie „Zawsze jest dzisiaj” i złapać, przytrzymać ten moment.

W pierwszej więc jego części korzystając z ćwiczenia Jona Kabta-Zinna, opisanego w książce „Życie piękna katastrofa” ćwiczyłyśmy uważność w jedzeniu. Było to szczególne wyzwanie dla kogoś, kto nie lubi rodzynków, bo to na nich musiałyśmy trenować.

uwaznosc dkk„Uwaga jest procesem wymagającym bardzo pojemnego RAM-u. Żeby się skupić, trzeba oczyścić umysł z myśli, planów, zmartwień i pośpiechu. Skupienie jest odprężeniem. Uwaga nie pojawia się wtedy, gdy ktoś komuś zwraca uwagę, ani tam, gdzie słychać krzyk „Uważaj!”. Uwaga to zauważanie.”*

Temat zatrzymania się na doświadczeniu, uspokojenia gonitwy myśli, skupienia na emocjach, a tym samym bycie tu i teraz pojawił się wielokrotnie na spotkaniach #dyskusyjneklubyksiążki.

By się nad tym tematem pochylić jednak trochę bardziej, a szczególnie tak w wymiarze praktycznym (tak, liczymy na pełen relaks), podczas jutrzejszego spotkania skorzystamy z pewnego znanego (tak, brak większego spojlera celowy) medytacyjnego ćwiczenia Jona Kabat-Zinna i wizualizacji.

Poza tym brakująca (a fundamentalna) część cytatu pojawi się na spotkaniu, więc warto na nie wpaść.

IMG 7438Czwartek /7/03/ zaczął się od odwiedzin grupy przedszkolnej z pobliskiego przedszkola „Zielony Gaik”.

Przez chwilę przestrzeń biblioteki zmieniła się w teatr - i dzieci miały okazję wsłuchać przepięknej, z lekkim dramatycznym twistem (spojler: wszystko kończy się szczęśliwie) opowieści o więzi małego chłopca i jego psa pt.: „Szukając Marudka” Kumiko Yamamoto @wydawnictwotibum

Tekst japońskiej sztuki sugestywnie odczytały licealistki - Natalia, Ola i Nadia. Za co im pieknie dziękujemy!