Menu

default_mobilelogo

W powszechnej świadomości komiks jest gatunkiem, który nie sytuuje się na wyżynach literackiej i plastycznej twórczości - raz, że służy rozrywce, dwa, że tematyka tej rozrywki nie jest też zbyt wyrafinowana i raczej usypiająco działa na wyobraźnię i wreszcie po trzecie - że nie wymaga zbytnich kompetencji czytelniczych. Ten opis nie tyle pasuje, jak pięść do nosa, bo jak w każdej dziedzinie, tak i pośród komiksów znajdziemy złe edytorsko i fabularnie realizacje, ile nie wyczerpuje tego co faktycznie komiksowe medium ma do zaoferowania swoim odbiorcom. A przynajmniej taką zyskaliśmy pewność po arcyciekawym spotkaniu „Zrozumieć komiks” z dr. Rafałem Wójcikiem, które odbyło się w w bibliotece w dniu 15 października. Oprócz stałych członków młodzieżowego DKK na spotkaniu obecni byli uczniowie i uczennice zainteresowani komiksowym uniwersum.

Kolejna z powieści młodzieżowych, o których dyskutowałyśmy na spotkaniu DKK, zaskoczyła nas rozmaitością poruszanych tematów i ich niespotykaną, jak na konwencję młodzieżówki, tematykę tożsamości płciowej.

Powieść porusza wiele aspektów dotyczących codziennego funkcjonowania osób transpłciowych, odrzucenie przez grupę, trudności ze znalezieniem wspólnego języka z rówieśnikami, próby samobójcze, ale też niespodziewaną akceptację ze strony wirtualnych „przyjaciół”.

Główna bohaterka, a raczej główny bohater Tosiek, odkrywa, iż będąc chłopakiem czuje się najbardziej sobą, ale nie wie jak na tę zmianę (choć w oczach Tośki jest to powrót do siebie sprzed lat), zareaguje najbliższa rodzina (ciocia i ojciec) i jego chłopak- Leon.

W gruncie rzeczy Tosiek zmaga się z problemami w jakimś stopniu typowymi dla nastoletniego czasu, ale w większej skali, jego inność, czego obawia się Leon bazując na własnych doświadczeniach, wystawia go poza rówieśniczą grupę i może narazić na niewybredne ataki.  I choć w dużej mierze podczas lektury skupiamy się na postaci Tośka -  który, co ciekawe, nie jest przedstawiony, jako najbardziej sympatyczna osoba pod słońce - w tle głównego wątku rozgrywa się nie mniejszy dramat. Codzienność osamotnionego Leona, który po wyjawieniu rodzicom, że jest homoseksualistą, musiał opuścić rodzinny dom i który wybiera zupełnie inną strategię radzenia sobie ze swoją orientacją.  W przeciwieństwie do Tośka, chce wtopić się w grupę, nie wyróżniać, nie pokazywać prawdziwego siebie.

 
Nowy rok otworzyłyśmy rozmową o powieści młodzieżowej, której tematyką w kilku słowach streściła jedna z naszych Klubowiczek - Justyna:
Nietrudno chyba zorientować się, że w literaturze można często zauważyć odbicie trendów ze współczesnego świata. Takim tropem podąża też „Milion odsłon Tash” – wychodzi naprzeciw młodemu czytelnikowi dorastającemu w epoce nowych mediów i przedstawia mu historię osoby, z którą może się identyfikować.
Warto jednak dodać, że główna bohaterka na swojej drodze musi rozwiązywać nie tylko problemy związane ze swoją działalnością w sieci, czyli kręceniem serialu internetowego, reagowaniem na krytykę i radzeniem sobie z popularnością, ale również akceptowaniem siebie i skomplikowaną sytuacją rodzinną.

W tym roku motywem spajającym większość powieści, które będziemy czytać, będzie INNOŚĆ, nie tylko w tym pierwszym narzucającym się znaczeniu, czyli zetknięcia się z inną narodowością, czy też kulturą, lecz również w wymiarze bardziej jednostkowym, bo bycia  w mniejszości, np.  z powodu chorób, orientacji seksualnej, czy powierzchowności. I co cenne większość tych trudnych tematów poruszona zostanie w powieści młodzieżowej, i nie w sposób schematyczny (mimo gorsetu konwencji gatunkowej), lecz stwarzając przestrzeń do dyskusji.

 

 Styczeń Ormsbee Kathryn Milion odsłon Tash

Luty Anton Marklund Przyjaciele zwierząt

Marzec Osińska Natalia Fanfik

 Kwiecień Tubylewicz Katarzyna Moraliści. Jak Szwedzi uczą się na błędach i inne historie

Maj Kańtoch Łaska

Czerwiec Cherezińska Elżbieta Niewidzialna korona

Łowcy Autografów znowu w trasie!

Dwudziestego dziewiątego listopada bieżącego roku dzielni Łowcy wyruszyli na kolejne polowanie. Przywództwo pani Joli doprowadziło wojowniczki wprost do Teatru Nowego w Poznaniu, gdzie zwierzyną był niejaki Jay Asher, autor powieści „13 powodów”.

Spotkanie przebiegało w przyjemnej, luźnej atmosferze, której nie sposób znaleźć w dziele pisarza. Asher nie stronił od żartów i ironii, wiele razy wywołując gromki śmiech publiczności. Niestety tym, którzy nie władają ojczystym językiem Amerykanina, nie było dane ocierać z twarzy wesołych łez.

Oczywiście poruszone były także tematy poważne – przodowało zagadnienie samobójstw i prześladowania wśród młodzieży.  Autor przyznał, że nie chciałby też powrócić do wieku nastoletniego, ponieważ w dobie internetu życie młodych ludzi jest znacznie trudniejsze. Kiedyś, jak mówił, po szkole kończył się także bulling, uczeń wracał do domu i miał „święty spokój”, teraz natomiast wirtualne prześladowanie może trwać nawet całą dobę.

Mimo tematyki powieści i jej smutnego klimatu, rozmowa z panem Asherem była niezwykle budująca. Autor sam wymyślił powody, przez które Hannah popełniła samobójstwo jednak, jak się okazało, prywatnie uważa on, że nie ma dobrych powodów. Zwraca też uwagę na niepotrzebne i wręcz niepoprawne stopniowanie problemów, które jest przecież tak powszechne w dzisiejszym świecie. Nawołuje do zrozumienia i empatii, twierdząc nawet, że właśnie „empatia” jest jego ulubionym słowem. Odważnie podkreśla, że dla jednej osoby dany problem jest błahy a tym czasem dla innej może być końcem świata i nie ma w tym nic złego ani wstydliwego.

Z radością  dzielimy się tymi czytelniczymi wieściami. Tytułem wstępu, nagrodzoną osobą jest  Justyna Bałdyga, absolwentka Gimnazjum nr 26, obecnie uczennica II klasy w Liceum Marii Magdaleny, uczestnicząca w spotkaniach Dyskusyjnego Klubu Książki od samych jego początków (wtedy klub zrzeszał również dorosłych czytelników), która napisała krytyczną recenzję powieści Stephanie Meyer Intruz  - Obcym wstęp wzbroniony. Notabene powieść amerykańskiej pisarki była przedmiotem zagorzałej dyskusji podczas wrześniowego spotkania naszego klubu.

Łowcy Autografów, choć prawda taka, że to Łowczynie (;-)) zawitały na spotkanie autorskie z rosyjską pisarką kryminałów Aleksandrą Marininą. Spotkanie odbyło się w ramach 3. Edycji Poznańskiego Festiwalu Kryminałów - Granda

Sobotnie popołudnie, półmrok Auli Artis w Collegium Da Vinci, tłumy oczekujących i lekko się niecierpliwiących czytelników. To pierwsza wizyta tej pisarki w naszym mieście, więc oczekiwania wśród zgromadzonych osób są ogromne. Moderatorką spotkania jest literaturoznawczyni prof. B. Kaniewska, nieukrywająca swoich osobistych czytelniczych inklinacji do obyczajowych powieści z kryminalnym wątkiem.

Spotkanie przebiega bardzo dynamicznie, pada mnóstwo pytań o początki tworzenia, rytuały pisarskie, doświadczenia w pracy w milicji, feministyczne korzenie głównej bohaterki. Pojawiają się subtelne próby wybadania, jaki będzie ciąg dalszy przygód głównej bohaterki cyklu powieści kryminalnych.

Większość pytań publiczności zadawana jest w ojczystym języku autorki i klimat na sali robi się bardziej nieformalny, znika granica między widownią a autorką, spotkanie przybiera postać bardzo osobistej rozmowy, padają, więc pytania dotyczące relacji w małżeństwie, kobiecości, starzenia się.

Jesień ma swoje ogromne plusy, bo z czytelniczej perspektywy to początek pasma szczęśliwych chwil dla każdego Książkoluba.

Po pierwsze wznawiamy po wakacyjnej przerwie spotkania DKK, po drugie aura pogodowa sprzyja czytaniu, po trzecie wreszcie, to właśnie wtedy tradycyjnie spotykamy się z innymi Klubowiczami podczas Integracyjnych Spotkań Młodzieżowych Dyskusyjnych Klubów Książki.

Nie inaczej było i tym razem. 20 września w siedzibie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury spotkałyśmy się z innymi młodzieżowymi DKKakami z Wielkopolski na warsztatowych zajęciach z twórczego pisania relacji z rozmaitych tematycznie wydarzeń. Zajęcia poprowadziła Paulina Surniak – blogerka (autorka poczytnego blogu o książkach Miasto Książek), anglistka, podróżniczka, redaktorka i tłumaczka w Wydawnictwie Poznańskim.